Anioł pasterzom mówił:
Chrystus się wam narodził
w Betlejem, nie bardzo podłym mieście.
Narodził się w ubóstwie
Pan wszego stworzenia.
Chcąc się dowiedzieć tego
poselstwa wesołego,
bieżeli do Betlejem skwapliwie.
Ach, ubogi żłobie. Cóż ja widzę w tobie?
Droższy widok, niż ma niebo w maleńkiej Osobie.
Zbawicielu drogi, tak żeś to ubogi!
Opuściłeś śliczne niebo, obrałeś barłogi.
Czy żeś nie mógł sobie, w największej ozdobie
Obrać pałacu drogiego, nie w tym leżeć żłobie?
Gdy na świat przybywasz, grzechy z niego zmywasz,
A na zmycie tej sprośności gorzkie łzy wylewasz.